Piekielnie dobry struś i raj dla mięsożerców!

Jeszcze parę dni temu popukałabym się w czoło gdyby ktoś mi powiedział o stekach ze strusia 🙂 Odpowiedziałabym mu, że jeśli steki to tylko z konkretnego kawałka soczystej wołowinki! I myślę, że nie jestem w tej teorii osamotniona. Sam pomysł od początku wydawał mi się dość kuriozalny, przyznam się szczerze, że nigdy wcześniej nie jadłam mięsa ze strusia i niewiele o nim wiedziałam. Pomimo, że lubię próbować nowych potraw i słynę ze sprawdzania, wyrastających jak grzyby po deszczu, nowych lokali gastronomicznych w Warszawie to „steki ze strusia” jakoś do mnie nie przemawiały… Ale „nie ma że boli” – musiałam to sprawdzić! 🙂

W czerwcu u zbiegu ulic Świętokrzyskiej i Nowego Światu, otworzył się Steak House Evil – restauracja wyspecjalizowana w sezonowanych stekach z wołowiny, które po prostu ubóstwiam! Lokal w Warszawie to trzeci lokal marki Evil, pozostałe działają w Szczecinie i Poznaniu. Okazało się, że do swojej oferty wprowadzili oni również rzadkie mięso strusia.

To co podoba mi się w Evil’u to ich nieskomplikowane i piekielnie kuszące menu. Znajdziecie w nim steki z polskiego mięsa, m.in. Hereford Red Angus i Black Angus. Zjemy rostbef, rib eye, polędwicę czy króla steków – legendarnego t-bona. Ale to jeszcze nie koniec! W menu są także inne dania dla mięsożerców: tatar wołowy, grillowane kiełbaski chorizo, żebra wołowe, tuńczyk czy chilli con carne… Aż ślinka cieknie na samą myśl a dzięki odkrytej kuchni możecie zobaczyć, jak przygotowywany jest Wasz stek.

Podczas swojej wizyty miałam okazję poznać Piotra „Timi” Piotrowskiego, właściciela i szefa kuchni Evil. I uwieżcie mi, że to właśnie ten człowiek tworzy klimat tego miejsca, jest niesamowicie pozytywną osobą a jedzenie, które serwuje na Świętokrzyskiej to prawdziwa kulinarna petarda!

Piotrek opowiadał, iż od dawna docierały do niego sygnały, że Evil powinien się otworzyć także w stolicy.

– Postanowiłem posłuchać! Nasze mega steki powstają z długo sezonowanego polskiego mięsa. Mięso podawane jest na gorącym kamieniu! Rozgrzewamy go do bardzo wysokiej temperatury i przynosimy do stołu razem z zamówieniem. Podajemy steki o średnim wysmażeniu, ale u nas Klient ma możliwość samodzielnego dodatkowego dosmażenia mięsa za pomocą rozgrzanego kamienia. Kamień wulkaniczny długo utrzymuje ciepło dzięki czemu mięso jest niezwykle soczyste aż do ostatniego kęsa! – mówił „Timi”.

Dodatkowo Evil jako jedyna restauracja w Warszawie proponuje ekskluzywnego strusia w bardzo dobrym wydaniu.

– Zmieniamy kulinarne przyzwyczajenia Polaków. Wielu zadowolonych gości jest dowodem na to, że robimy to z sukcesem. Dla całej Evilowej ekipy ważne jest samopoczucie gości, dlatego stawiamy na indywidualne podejście do każdej osoby. dodaje Piotrek.

Da się to odczuć, gdyż w lokalu panuje swobodna atmosfera i czuliśmy się tam ze znajomymi naprawdę komfortowo a sama restauracja jest dobra na każdą okazję! Widać, że goście często wracają i tworzy się już stałe grono sympatyków, do których zdecydowanie dołączam  🙂

Największym zaskoczeniem na talerzu był dla mnie jednak wspomniany wyżej „Pan Struś” 🙂 Mięso przepyszne, w smaku podobne do cielęciny ale jednak o wyczuwalnym lekko słodkawym smaku. Stek był bardzo soczysty, miękki i po prostu rewelacyjny. Nie spodziewałam się, że aż tak mi zasmakuje. To wszystko spowodowało, że zainteresowałam się tematem strusiny i zaczęłam podpytywać co zaowocuje niebawem wpisem o strusim mięsie gdyż uważam to za moje kulinarne odkrycie tego roku!

Tymczasem wpadajcie do EVIL na Świętokrzyską 3 i sami spróbujcie bo naprawdę warto! Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach jak Wam smakowało 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *