Plany na 2018

Ten rok rozpoczęłam pod hasłem „podróży” ! 

Najpierw w grudniu, zrealizowałam wreszcie swoją podróż do Izraela, który już prawie rok chodził mi po głowie. Później w styczniu ferie zimowe spędziłam na wybrzeżu Costa Blanca – jak cudownie było w środku naszej zimy doświadczyć na własnej skórze cudownego uczucia ciepłych promieni słońca. A teraz kolejne szybkie weekendowe tripy już zaplanowane 🙂

Izrael fascynował mnie już od dawna i zachwycił od pierwszego wejrzenia! Jest to jedno z niewielu miejsc do którego na 100% wrócę! Odczuwam straszny niedosyt tego kraju i nieoparte wrażenie, że zdecydowanie za mało tam zobaczyłam, za mało spróbowałam i zdecydowanie za mało doświadczyłam. To kraj, którym można się zachłysnąć i mi się to właśnie przydarzyło. Nie wyobrażam sobie aby nie odwiedzić go jeszcze raz. Izraelowi poświęcę niebawem troszkę więcej czasu i opiszę Wam swoje wrażenia z tego wyjazdu, także zachęcam do lektury gdyż będzie tam sporo ciekawych i przydatnych informacji 🙂

W styczniu wybrałam się natomiast do Hiszpanii, zachęciła mnie do tego pogoda oraz tanie bilety lotnicze za które udało mi się zapłacić niecałe 200 PLN w obie strony.

Należę do tych ciepłolubnych istot, które przez całą zimę cierpią z powodu chłodu i braku słońca. Przez wiele lat namawiana przez rodzinę ferie spędzałam w polskich górach – brrrrr… Na samo wspomnienie przechodzą mnie dreszcze! Tym razem udało mi się namówić ich na tydzień w Alicante i to był strzał w 10tkę! 

Na początku roku na południu Hiszpanii panuje cudowny klimat, ciepło, słonecznie i co bardzo istotne nie ma tłumów turystów! Polecam wszystkim zmarźluchom, którzy równie ciężko jak ja znoszą zimowe klimaty 🙂

Z Nowym Rokiem narodził się też u mnie pomysł aby ten rok wykorzystać do weekendowych wyjazdów po Europie. Korzystając z tanich linii lotniczych można naprawdę niedrogo wybrać się do wielu europejskich miast na kilka dni aby oczyścić myśli, zmienić na chwilę klimat i nabrać nowych chęci do życia i zapału do pracy. Na codzień pracuję w korporacji i o ile bardzo lubię swoją pracę to wierzcie mi, że potrafi czasami wyssać z człowieka resztki energii 😉 

Zatem skoro narodził się pomysł to musiał też powstać szybko plan! 

EUROPO NADCHODZĘ ! 🙂 Hahahahahahahaha

TOP 10 miejsc, które zamierzam odwiedzić w tym roku i opisać Wam tutaj aby pokazać, że nawet w 3-4 dni można zwiedzić ciekawe miejsca i oderwać się od szarej codzienności a dodatkowo troszkę odpocząć.

Ciekawe ile z tych miejsc pokrywa się z Waszą „listą życzeń” 🙂

  1. Barcelona (Hiszpania)
  2. Santander (Hiszpania) – byłam w kwietniu na kilka dni. Wpis na ten temat znajdziecie -> tutaj <-
  3. Madryt (Hiszpania)
  4. Rzym (Włochy)
  5. Malta
  6. Lizbona (Portugalia)
  7. Madera
  8. Teneryfa (Wyspy Kanaryjskie)
  9. Budapeszt (Węgry) – byłam na przełomie kwiecień/maj. Wpis pojawi się niebawem 🙂
  10. Islandia 

A teraz znajdź w tej liście 1 niepasujący element… Hahahahaha tak, tak… dobrze widzisz! W całej liście, która zawiera miejsca słoneczne, pełne pysznego jedzenia, owoców morza (które uwielbiam), cudownego ciepłego klimatu oraz tzw. „południowego luzu” pojawiła się kraina lodu… i ognia… Co mnie tam ciągnie? Co mnie w niej fascynuje i dlaczego wydaje mi się, że będę w stanie zwalczyć w sobie niechęć do zimna dowiecie się niebawem 😉

Kochani, czekam też na Wasze typy miejsc, które macie w planach odwiedzić. Koniecznie dajcie znać w komentarzach co znajduje się na Waszej liście TOP 🙂

Buziaki
Wasza Blonde :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *